Jak uszyć prostą suknię?

Jak uszyć prostą suknię?

Spotykając się z kobietami w ramach sesji foto zauważyłem, że nie każda z nich ma odpowiednie suknie aby stworzyć dobre kreacje glamour. Dlatego postanowiłem uszyć coś, co będę mógł zaproponować modelkom. W tym artykule możecie przeczytać jak uszyć prostą suknię.

Tym razem chciałbym pokazać jak można uszyć prostą suknię. Nie jest to lekcja z zaawansowanego kursu dla szwaczki – jestem przekonany, że każdy kto chociaż raz w życiu przyszywał oderwany guzik i lubi nowe wyzwania poradzi sobie 🙂 Będzie też można sobie poradzić bez maszyny do szycia.

W suknię, której szycie tutaj proponuję, ubieram modelki na sesjach typu glamour. Z pewnością nie służy ona do noszenia na balu bo nie jest wygodna na dłuższą metę.

Suknia herbaciana

Suknia herbaciana

Składa się ona z gorsetu oraz z części zbudowanej z warstwy tiulu i organzy. Do utrzymania całości w talii będzie potrzebna też wstążka. Gorsety (szczególnie te używane) można zdobyć w dość niskiej cenie na serwisach aukcyjnych lub w różnego rodzaju serwisach typu Szafa gdzie ludzie wymieniają się lub kupują ubrania. Materiały dostępne w sieci też są dość tanie w porównaniu z cenami sklepowymi (pasmanterie). Ja kupiłem tiul i organzę w zwoju o szerokości 150 i 300 cm, dzięki czemu miałem sporą swobodę przy szyciu. Wstążka, którą wybrałem jest satynowa, o szerokości 5cm.

Tiul przyciąłem w pas o szerokości 75-80cm (to będzie „wysokość” dolnej części). Zależało mi na tym żeby liczba warstw tiulu była większa niż 4 – wtedy będzie tworzył odpowiednią objętość sukni i nadawał jej charakter „balowej”. Dlatego też ilość materiału musi być wystarczająca, trzeba uwzględnić to przy planowaniu zakupów. Następnie utworzyłem zakładki o szerokości 8-10cm, które umocowałem szpilkami. Utworzenie zakładek powoduje trójkrotne „skrócenie” długości materiału. Za to objętość takiej warstwy wyraźnie rośnie.

 

Tiul w zakładkach

Tiul w zakładkach

 

Potem przyszyłem wstążkę do tak ułożonego tiulu, w taki sposób żeby wstążka obejmowała krawędź materiału i znajdowała się po 2cm z każdej jego strony. Chodzi o to, że tiul jest dość sztywny i szorstki. Wstążka oprócz funkcji podtrzymującej suknię w pasie, ma również osłaniać powierzchnię skóry od krawędzi materiału. Szycie zajęło mi parę godzin, bo robiłem to ręcznie. Żeby nie było nudno, zapuściłem przy tym kilka odcinków serialu 🙂 Oczywiście przy użyciu maszyny do szycia poszłoby o wiele szybciej. Sam szew też wyglądałby na pewno o niebo lepiej. Tak to wyglądało w trakcie:

 

Tiul ze wstążką

Tiul ze wstążką

 

Po obszyciu tiulowej części zabrałem się za organzę. Warstwa organzy ma spełniać dwie role: maskować nogi modelki (organza jest trochę bardziej gęsta niż tiul) oraz dodawać zwiewności sukni. Ta ostatnia cecha jest dla mnie ważna bo lubię tworzyć portrety robiące wrażenie ruchu – np. w trakcie tańca. Tym razem wstążke przyszyłem w całości po jednej (zewnętrznej) stronie materiału. Szerokość pasa organzy (znowu: to będzie „wysokość” tej warstwy suknii) to 100-110cm. Tutaj wystarczy jedna lub dwie warstwy materiału. W tym przypadku również ułożyłem zakładki, w podobnej szerokości co ostatnio.

 

Organza ze wstążką

Organza ze wstążką

 

Kupująć wstążkę trzeba pamiętać, żeby była przynajmniej o 2 metry dłuższa niż łączna długość (po utworzeniu zakładek) pasów tiulu i organzy. Te dodatkowe 2 metry przydadzą się przy wiązaniu wstążki wokoł talii modelki.

Jeśli chodzi o ilość materiału, to tiulu zużyłem ok. 10m o szerokości 75-80cm, organzy ok. 3m o szerokości 100-110cm a wstążki ok. 6m. Koszt, łącznie z gorsetem, wyniósł 60zł. Oczywiście warto pomyśleć o kupnie kilku gorsetów aby modelki o różnych rozmiarach mogły się pomieścić. Dolna część jest tak pomyślana aby była uniwersalna rozmiarowo.

W poprzednim wpisie mała próbka zastosowań, w których można takiej suknii użyć. Nic nie stoi na przeszkodzie żeby stworzyć taką suknię w kilku egzemplarzach – każdy w innym kolorze. Z pewnością ułatwi to późniejszą stylizację. Na pewno dobrym wyborem jest kolor czarny, czerwony i ecru/beż.

Zauważyłem, że nie zawsze można dostać tiulu w potrzebnym kolorze. W takim przypadku można uciec się do farbowania domowym sposobem. Np. do zafarbowania na kolor ecru/beż użyłem kilkudziesięciu torebek taniej herbaty :). Po zaparzeniu jej w wielkim garnku i przelaniu do wanny, materiał spędził tam kilka godzin i zmienił barwę na żądaną. Podobnie można postąpić przy czerwieni czy bordo – tanie czerwone wino świetnie się do tego nadaje.

Chętnie dowiem się co myślicie o takiej suknii i co można tutaj poprawić żeby suknia lepiej się prezentowała w zastosowaniu fotograficznym. Dzięki za odwiedziny na blogu.