Piękna Marta – zabawa z octaboxem

Piękna Marta – zabawa z octaboxem

Tym razem chciałbym pokazać zdjęcia Marty. Tym razem eksperymentowałem trochę więcej z octaboxem niż poprzednio.

Wizażystką na tej sesji była Kasia Foreńska.

Piękna Marta

Piękna Marta

Na powyższym zdjęciu octaboxa użyłem zamiast, jak dotychczas, panelu z dużym białym dyfuzorem (w połączeniu z lampami i białymi parasolkami). Octabox udało się zbliżyć na odległość ok. 30 cm od twarzy, z lewej strony, środek kilkanaście cm poniżej twarzy. Dzięki jasnej ścianie, która zadziałała jak wielka blenda, cienie zostały wypełnione. Efekt w całości to miękkie światło, które bardzo pochlebnie pokazuje skórę Marty.

 

Marta - fotografia vintage

Marta – fotografia vintage

Na powyższym zdjęciu Marta pozuje oświetlona octaboxem z prawej strony, z góry. Po lewej stronie, tuż poza granicami kadru ustawiłem dużą, białą blendę aby wypełnić cienie.

Powstałe zdjęcie przekonwertowałem do czarno-bieli, zabarwiłem (split toning) oraz dolną część zdjęcia gradientowo rozmazałem. Uzyskałem wrażenie zdjęcia vintage.

 

Piękna Marta

Piękna Marta

Tutaj octabox został użyty z kierunku na przeciw twarzy, powyżej głowy. Po lewej stronie ustawiona była biała blenda. Dzięki jasnemu tłu i dużym powierzchniom (120cm octabox, duża blenda i spore tło) powstałe cienie nie były głębokie. Powstały efekt podkreślił atrybuty Marty.

Oczywiście w trakcie sesji użyłem też beauty dish do ciaśniejszych portretów.

Marta oświetlona przez beauty dish

Marta oświetlona przez beauty dish

W tym przypadku Marta została oświetlona 50cm beauty dish (z góry, na wprost twarzy). Kontrowym światłem była lampka reporterska bez modyfikatora, ustawiona za Martą, pod kątem mniej więcej 30 stopni. Poniżej twarzy użyłem białą blendę doświetloną dodatkowo reporterską lampką o niskiej mocy.

 

A oto co Marta napisała po tym gdy dostała gotowe fotografie:

W lutym otrzymałam od Maciej Michta urodzinowy prezent w postaci voucheru na sesję zdjęciową. Ucieszyłam się jak dziecko, bo mówiąc szczerze chciałam przez chwile poczuć się jak gwiazda filmowa albo super modelka, którą ktoś rozpieszcza makijażem, fryzurą, strojami a na końcu pieknie wykonanym, dobrze oświetlonym i profesjonalnie wygladającym zdjęciem. Moje marzenie spełniło się w 100% a sesja przeszła moje najśmielsze oczekiwania. Byłam zestresowana nową sytuacją, ale miła atmosfera wytworzona przez makijażystkę (Kasia Foreńska) oraz fotografa (Jakub Jermak ) zniwelowała moje obawy i wprawiła mnie w doskonały humor. Sesja trwała ok. 6h a miałam wrażenie że minęło raptem pół godziny. Kuba wykazał się pełnym profesjonalizmem (czułam się wręcz lekko onieśmielona tym faktem:)) jeśli chodzi o sprzęt, ustawianie tła, świateł oraz mnie, w taki sposób by podkreślić wszelkie atuty mojej sylwetki i pokazać To Coś co drzemie w każdym z nas Emotikon smile. Jestem zachwycona finalnym efektem tej wspaniałej współpracy. Na pewno zgłosze się jeszcze nie raz, aby zrealizować ciut bardziej zwariowane lub wręcz avangardowe sesje i myślę że efekt będzie jeszcze lepszy. Cieszę się że doszło do tak cudownego wydarzenia i wszystkim paniom które chciałyby podarowac sobie odrobinę luksusu, rozpieszczania i przyjemności, a takze sprawić prezent ukochanym osobom w postaci pamiatki po sobie, szczerze i gorąco polecam Jakub Jermak. Więcej efektów jego pracy można podziwiac na www.jakubjermak.com
Po prostu Bosko.